Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 sierpnia 2013

Frywolitkowo-perłowa biżuteria dla Uli

Ula zapragnęła mieć kolczyki z frywolitek i to z perłami... Znalazła zdjęcie w internecie i stwierdziła, że takie chce i już. Cóż było robić... czółenko w dłoń i działamy. I tak powstał poniższy komplecik.

Miał być beżowy albo kremowy i koniecznie na zawieszkach w kolorze nie srebrnym. Po dłuższych pertraktacjach stanęło na złotych zawieszkach.

Ula była zadowolona a to chyba najważniejsze :) W końcu klient nasz pan :)
Jako, że perełki są naturalne, to nie mają idealnie okrągłego kształtu. Ale moim zdaniem w tym właśnie ich urok. I jeszcze zbliżenie na naszyjnik:

I kolczyki:

środa, 5 grudnia 2012

Frywolitkowe kolczyki

Ostatnio pisałam, że nie potrafię robić frywolitek czółenkowych... już potrafię :) No może nie całkowicie, ale opanowałam podstawowe kółeczka. Niestety nie bardzo mogę odkryć jak się robi łuczki... Ale łuczki nie do wszystkiego są potrzebne. Przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia. A teraz pokazuję moje pierwsze czółenkowe frywolitki:

I to co z nich powstało, czyli kolczyki:

czwartek, 22 listopada 2012

Szydełkowe i frywolitkowe kolczyki

Ula od jakiegoś czasu dawała mi znaki czego by oczekiwała w ramach prezentu urodzinowego. Jednak zielone kolczyki frywolitkowe stanowiły pewien problem... po pierwsze dlatego, że nie umiem robić frywolitek :) Dlatego spróbowałam zrobić na szydełku coś co frywolitki będzie przypominało:

I kolejne troszkę mniejsze i bardziej przypominające frywolitki:

Ale jednak szydełko to nie frywolitka... Wyciągnęłam więc igłę do frywolitek (kiedyś nawet byłam na kursie jak się takie frywolitki robi, bo czółenko to jednak wyższa szkoła jazdy) i wzięłam się do roboty. Tak powstały pierwsze drobniutkie kolczyki frywolitkowe:

A na koniec przyszalałam i tak powstały takie cosie: