wtorek, 20 czerwca 2017

Czerwone różyczki

Zapas czerwonych różyczek uzupełniony :)

Prawda, że sporo ich wyszło?






6 komentarzy:

  1. Niezły zapas Ci wyszedł:) Piękne są te Twoje różyczki:) ja ze swoimi ćwiczę i ćwiczę i mi takie cuda nie wychodzą:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne różyczki. Śliczna czerwień. Ach tylko pozazdrościć takiej pokaźnej ilości. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prześliczne i ta soczysta barwa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne są Twoje różyczki! Piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no, świetna robota :) Jak z taśmy produkcyjnej :) Urocze są!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dość, że taka ich ogromna ilość, to jeszcze takie cudne!!!Róże jak marzenie! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń