wtorek, 27 września 2016

Metryczka dla Iwonki

Z lekkim poślizgiem ale jest... Coś się nie mogłam wyrobić na narodziny Iwonki, więc dostała swoją metryczkę na 1 urodziny.

Chyba po prostu wykończyły mnie półkrzyżyki, ćwierćkrzyżyki i back stitche....

Chociaż sam wzór wydawał mi się bardzo uroczy. Kolorki dobierałam sama i tak, miało być tak fioletowo. To nie tak, że pomyliłam fioletowy z różowym :) 

Napisy też w fioletach:

I kilka zbliżeń na sam hafcik. Krzyżyki były dość drobne jak na moje przyzwyczajenia, ale co zrobić... Nie chciałam, żeby wyszedł mi wielki obraz.

Ze względu na drobną kanwę, obraz wyszedł całkiem nieduży:

6 komentarzy:

  1. Słodziutka Ci metryczka wyszła :) Dobrze, że się wyrobiłaś przed 18-stką Iwonki, bo musiałabyś koncepcję zmienić :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka słodziutka! Wzór rzeczywiście uroczy i świetne napisy.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te twoje metryczki są cudne i mamy kolejną która też tak wyszła:).

    OdpowiedzUsuń