niedziela, 15 lipca 2012

Delfinek

Dziś historyjka pewnego delfinka:


Który był bardzo samotny.... Za jedyną rodzinę uważał motek włóczki, z której powstał:

I tak płyną samotnie przez oceany...

Aż gdzieś na końcu świata spotkał prawdziwych przyjaciół :)

I to już koniec jakże optymistycznej historyjki małego delfinka (z niemieckiej książeczki oczywiście), który  kiedyś mam nadzieję zostanie  przyjacielem jakiegoś dziecka z projektu Kołderek za jeden uśmiech :)

piątek, 13 lipca 2012

Biały miś

Żeby nie było, że nie robię nic na szydełku na kołderki... Robię, robię... Ostatnim moim wyczynem są misie. Ale takie troszkę inne misie. Powstały tylko głowy i to też nie całe. Ale już dość gadania. Pierwszy miś:

Miś jest wypukły i po przyszyciu będzie można ciągnąć go za uszy

Z rozpędu powstał jeszcze jeden misiek, który mi osobiście podoba się bardziej. Dopracowałam wzorek i chyba wygląda tak bardziej misiowo.

I jeszcze ujęcie z boku:

Miśkowe głowy mają ok. 14 cm, więc po doszyciu kokardy będą mogły zapełnić rolę samodzielnego kwadracika paluszkowego :)

czwartek, 12 lipca 2012

Metryczka dla studenta, a właściwie absolwenta

Kolejny mój student został dziś magistrem inżynierem :) I dlatego powstała kolejna metryczka:

I jeszcze zbliżenie:

poniedziałek, 9 lipca 2012

Karteczki

Ostatnio zrobiło się mało kartkowo, więc nadrabiam zaległości... Dziś tylko trzy karteczki, ale może już nie długo powstanie ich więcej:

I jeszcze zbliżenie na mój ostatni patent: nowy rodzaj kwiatków z dziurkaczy. Powstało ich więcej, więc pewnie w najbliższym czasie znajdą swoje miejsce na kolejnych karteczkach.

niedziela, 8 lipca 2012

Rekiny

Kontynuując historię strasznego zębiastego rekina... Przypomnę tylko, że wypłynął w świat w poszukiwaniu dobrej duszyczki, która pomoże mu w walce z bolącymi zębami. Szczoteczki nie udało mu się odebrać pierwowzorowi... A teraz płynął przez świat w poszukiwaniu nowych pomysłów...

Spotkał gościa, który wyglądał tak jak on... ale miał jakby trochę mniej zębów...

-Hej, ty... Czy ciebie też bolą zęby?
-Nie. Dlaczego by mnie miały boleć?
-Bo też jesteś rekinem...
-Ale ja jestem mniejszy i mam  mniej zębów.

I mały rekinek próbował odpłynąć... Ale duży rekin próbował go zatrzymać, gryząc go w ogon.

-Ej... Czemu mnie gryziesz w ogon?
-Nie chcesz mi pomóc z bolącymi zębami...
-Ale co ja mogę poradzić na twoje bolące zęby?
-Chyba już mi pomogłeś... Po tym jak ugryzłem cię w ogon ból zębów zniknął...

Jaki z tego morał? Na ból zębów najlepsza jest płetwa z rekina :P

I to by był koniec absurdalnej historii o rekinach. Duży rekinek wypchany jest trzeszczącą folią do pieczenia, a mniejszy poliestrowym wypełnieniem poduszki. Mam nadzieję, że oba znajdą swoje miejsce na paluszkowej kołderce. A jako, że tej stalowej niteczki mam jeszcze trochę (ponad połowę kłębka jak nic...) to pewnie powstanie z niej jak nie rekin to podobne jakieś zwierzątko.

piątek, 6 lipca 2012

Rekin

Niemiecka książeczka ma bardzo interesującą zawartość. I chociaż niemieckiego jakoś specjalnie nie znam, to wzorki są opisane tak prosto, że robi się je z przyjemnością. Dziś historia strasznego zębiastego rekina:

Nadpłynął znienacka aby odebrać szczoteczkę, bo ostatnio bolały go zęby:

Krążył nad książkowym pierwowzorem...

Ale ten szczoteczki oddać nie chciał... Popłynął więc w świat w poszukiwaniu jakiejś rady

Ciąg dalszy historii nastąpi...

czwartek, 5 lipca 2012

Mgr inż. metryczka

Dziś moja studentka została magistrem inżynierem. Z tej okazji podarowałam jej na pamiątkę małą metryczkę:

I jeszcze zbliżenie na hafcik:

Ogólnie wyglądała na zadowoloną z niespodzianki. Mam nadzieję, że na prawdę jej się podoba :)

Owieczki

Moje owieczki, które haftowałam chyba w marcu, miały się znaleźć jako ozdoba na pudełku. Jednak ciągle miałam coś innego do zrobienia... Ale ostatnio na Leniuszkowie przeczytałam o nowym wyzwaniu:

I tak mnie to zmobilizowało, że od razu powstały dwa pudełeczka, które zgłaszam na to wyzwanie.

Pudełeczka po patyczkach do uszu zostały oklejone filcem i ozdobione hafcikiem z owieczkami.

I jeszcze z innej perspektywy:

środa, 4 lipca 2012

Metryczka dla Raula

Dziś mały Raul otrzymał swoją metryczkę. Jako dobra ciocia, bo dobrą ciocią trzeba być, odwiedziłam maluszka... Ale maluszka oczywiście tutaj nie zaprezentuję, ponieważ moim dziełem nie jest (hi hi hi). Natomiast pokażę metryczkę jaką ode mnie otrzymał:

I jeszcze kilka zbliżeń:

I na koniec jeszcze raz całość

niedziela, 1 lipca 2012

Sówki

Beatka urodziny miała oczywiście już dość dawno... Ale z naszą częstotliwością spotykania się to niedługo będziemy wymieniać prezenty urodzinowe raz na kilka lat :P Oczywiście mam nadzieję, że tak się nie skończy, ale prezent urodzinowy dla Beaty (który otrzymała w tym tygodniu) pokazuję:

Jakby ktoś nie mógł się domyśleć co to, to już spieszę z wyjaśnieniem. Jest to etui na telefon w kształcie sowy :) Dodatkowo do prezentów zaliczały się również sowo-kolczyki, który tutaj nie pokażę, ponieważ to nie ja je wykonałam (po prostu je kupiłam). I oczywiście karteczka z sową :)


Jeszcze kilka lat i skończą mi się pomysły z sową :P