sobota, 1 sierpnia 2015

Kalendarz z Nelsonem

Wytrwale haftuję obrazeczki kalendarza, chociaż ciągle mam jeden miesiąc poślizgu. Dzisiaj przedstawiam ten, który powinnam wyhaftować w czerwcu:

A tak wygląda obrazek w całości:

Mam nadzieję, że w sierpniu nadgonię ten jeden obrazek... chociaż w zeszłym miesiącu również miałam taką nadzieję. Nic to, zobaczymy jak będzie.

5 komentarzy:

  1. Ale słodziak!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny <3 <3 <3 Miesiąc poślizgu, to jeszcze nie tak dużo :) Ja zaczęłam koci kolendarz Margaret Sherry 1,5 roku temu i dalej jestem na styczniu, to jest dopiero poślizg ;) Ale tak naprawdę wzór, choć piękny, to okazał się piekielnie trudny więc żaden inny kot z tej serii raczej nie wskoczy na mój tamborek w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nelsonek jest przesłodki:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń